NAPISZ DO MNIE: waflowo@gmail.com
Spis moli

niedziela, 06 grudnia 2009
Mikołajkowy prezent.

Dziś na przekór postanowieniom o książkach nie będzie. Moim tegorocznym prezentem był wypad do Chorzowskiego Teratru Rozrywki na musical "Jekyll & Hyde" bo wielką fanką musicali jestem a ta historia jest idealna do takiej formy. Dwa lata temu byłam w Romie na "Upiorze w Operze" i byłam przeszczęśliwa ale to co zobaczyłam wczoraj przekroczyło moje naśmielsze oczekiwania!

Zacznę od początku bo już oczy zaświeciły mi się na sam widok wyremontowanego teatru. Roma przy tym to nędzna szopka (będę porownywac no bo inaczej się nie da!) przy czym Chorzów jest 40min od mojego miasta a Warszawa z 5 godzin tłuczenia się pociągiem. No nieważne, przechodze do sedna. Zarezerwowałam stateczny trzeci rząd, żeby byc w miarę blisko. Jakież było moje zaskoczenie kiedy okazało się że 3 rząd przemienił się w 1 bo powiększono scenę ;D Na jednym z naszych miejsc leżała tajemnicza czarna płachta niewiadomego celu. Wszystko się wyjaśniło.

Już pierwsze chwile zapierały dech w piersiach. Sztuka w miarę wierna książce jednak tutaj oprócz dowistości natury na pierwszy plan wysuwa się fasada, którą jest nasze życie w którym cały czas ukrywamy swoje prawdziwe ja. No i tak każdy z mieszkańców Londynu miał własny "prawdziwy" cień. Dawno się tak nie bałam. Siedząc w pierwszym rzędzie cienie się tłoczyły w stronę widowni strasznie się wykrzywiając by w końcu jeden z nich spektakularnie na nas skoczył. Moja trauma potrwa jeszcze długo! Jednak mimo bliskości w końcu przestałam się bac, że dostanę z buta w twarz i skupiłam się na grze i muzce. Nie mogę się doczepic, po prostu majstersztyk w każdym calu.

Pan grający Jekylla/Hyde'a był naprawdę rewelacyjny, zresztą jak i reszta obsady nie ma się tu nawet co rozpisywac! Muzykę znałam wcześniej przezornie przesłuchując :) Co mnie tak uderzyło to, że przedstawienie żyło, nie wiem jak to inaczej ujac. Np. jeden zabity pan leżał wśród widowni, przy mordestwie Lucy Harris skapnęła na nas krew a tancerze ze sceny z burdelowej całowali panie po rękach.

Jeśli ktoś lubi mroczne klimaty, super opowiedzianą historię i przepiękną muzykę to będzie tak zachwycony jak i ja! W moim osobistym rankngu zdetronizował "Upiora w Operzę" :)

Moje ulubione kawałki do przesłuchania: Facade, This is the moment i na koniec Someone Like You

14:41, paper-lanterns , muzycznie
Link Dodaj komentarz »