NAPISZ DO MNIE: waflowo@gmail.com
Spis moli

niedziela, 26 kwietnia 2009
"Niebezpieczne związki" - Choderlos de Laclos

Pierwsza notka typowo tematyczna i nie powiem, nie spodziewałam się, że lektura będzie tak przyjemna! Wybrałam sobie tę książkę na konkurs literatury francuskiej i mimo tego, że nie wygrałam (niesprawiedliwie, ale kto powiedział, że będzie?) to jestem zadowolona, że poznałam tę pozycję.

Po skrócie z tyłu okładki można by pomyślec, że to jedno ze łzawych romansideł, które były w tych czasach pisywane nagminnie przez wszystkich. Jest demoniczna markiza Merteuil spiskująca z niepokornym hrabią de Valmont. Mamy niewinną Cecylię chronioną przez zaślepioną matkę a także religijną i cnotliwą prezydentową de Tourvel pozostawioną bez opieki u ciotki Valmonta.

Cała ta gama różnorodnych postaci składa się na sukces książki. I co najciekawsze nic nie jest takie na jakie wygląda. Markiza pragnąca zguby małej Cecylii pod pozorem upokorzenia dawnego kochanka tak naprawdę chce oderwac Valmonta (którego najprawdopodobniej kocha, ale wstydzi się i stara zdusic się to uczucie by zachowac swą pozycję niedostępnej i za nic mającą sobie milosc zdobywczynię) od prezydentowej w której nieopatrznie się zakochał. Valmont za nic w świecie nie przyzna się do miłości,którą traktuje jak porażkę i niszczy prawdziwie oddaną mu kobietę. Zakończyc się to wszystko dobrze nie może. Bo jak mówi stare przysłowie: Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. W tym wypadku mieczem mogą byc miłosc i uczucia.

To tak pokrótce bowiem wszystko to jest tak poplątane i połączone, że nie chce nikomu psuc lektury. Jednak jeśli przyjdzie komuś chętka na inrtygi, romanse XVIII wiecznego francuskiego dworu to jest to pozycja obowiązkowa.

Podziwiam Laclosa za to dzieło bowiem książka napisana jest z ogromną dozą ironii i obiektywizmu. Wydaje mi się, że to trudne żyjąc wśród tych ludzi i zachowac taki dystans do wszystkich wydarzeń. Dodatkową ciekawostką jest to, że dzieło mimo, że zostało wpisane w kodeks ksiąg zakazanych było najlepiej sprzedającą się lekturą tamtych burzliwych czasów. Świetnym uzupełnieniem książki jest znakomity film o tym samym tytule z Malkovichem, Pfeiffer i Close w rolach głównych w reżyserii Stephena Frearsa.

piątek, 24 kwietnia 2009
Na słodki początek.

Tak właśnie, gonewiththewind postanowiłam całkowicie przeznaczyc filmom bo stwierdziłam, że blog o wszystkim to tak naprawdę blog o niczym. Tutaj będę pisywac tylko o książkach. Mam nadzieję, że ktoś tu kiedyś wpadnie. 

Dlaczego postanowiłam w ogóle zaczac pisac? Bo x czasu zajmuje mi chodzenie po tych świetnych blogach wspaniałyh ludzi (linki) i ja też tak chce! Nigdy zapewne im nie dorównam ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Chciałabym należec do tej wspaniałej społeczności. Poza tym usystematyzowanie jakieś, po przeczytaniu dobrej bądź złej książki emocje nie opuszczają i zawsze chcę je jakoś wyrazic.

Zdarzyło mi się pisywac pamiętniki ale to mimo wszystko nie to samo. Tyle ode mnie narazie. Notka książkowa już się tworzy!

18:37, paper-lanterns
Link Komentarze (4) »
1 ... 11 , 12 , 13 , 14