NAPISZ DO MNIE: waflowo@gmail.com
Spis moli

Blog > Komentarze do wpisu
co u mnie plus stosik

Ostatnio wspomniałam o planach napisania notki bardziej osobistej, tyle się ostatnio u mnie dzieje, że dla mnie, na co dzień szaraczka to naprawdę wiele i nadal staram się to wszystko ogarnąc.

Na pierwszy rzut zacznę od już zamierzchłej wprawdzie, ale dla mnie nadal aktualnej wycieczki do Londynu. Miasta, które od nie pamiętam kiedy było dla mnie rodzajem Ziemi Obiecanej. Podświadomie wiedziałam, że tam właśnie się odnajdę i będę doskonale czuc - i tak też było. Pojechałam sama jak palec wycieczką zorganizowaną i mimo, że byłam drugą najmłodszą osobą, to ludzie byli cudowni i szybko się wśród nich odnalazłam. Mam nadzieję, że jeszcze będzie dane mi wrocic w miejsca, tak dla mnie ważne. Czy to normalne, że prawie się popłakałam jak przekroczyłam próg Hampton Court??!!

Szybko jednak rozgościłam się w kuchni Henryka:

skumplowałam się z bardzo ważnym konikiem:

czekałam na Watsona, ale łajdak wystawił mnie do waitru :(

a w Muzeum historii Naturalnej spotkałam... Pumbę :D

Teraz natomiast jestem szczęśliwą studentką filologii angielskiej na UŚ i chociaż jest ciężko, czasami nawet bardzo to cały czas sobie powtarzam, że robię to co mnie interesuje i że wszystko po prostu musi byc dobrze. Wiem, że ta notka ma dziwny wydźwięk i nietrafione jest pisanie jakie życie jest zajebiste w taką okropną pogodę i w czasie masowych depresji, ale to jest właśnie mój lek na doła, nie chce żeby tam narazie malutki się powiększył, o! Będąc z natury naprawdę wielką pesymitką zauważam, że pozytywne myślenie naprawdę pomaga.

Na koniec stosik bardzo stary, ale nie zarchiwizowany, nie mam niestety tyle czasu na lekturę ile bym chciała bo jak narazie wędruję od gramatyk różnego rodzaju, do antologii literatury.

Większosc książek w stosie jest z bookmoocha, tudzież podaja, o żonach Henryka właśnie z wycieczki, antologia z biblioteki, reszta promocje. Kolekcjonuję Harris w oryginale jednak, polskie tłumaczenia kiepskie. To małe czarne cuś to "Mitologia Celtów" o której niebawem coś napiszę.

sobota, 20 listopada 2010, paper-lanterns

Polecane wpisy

  • Męska decyzja.

    Strasznie zaczął dawać mi się we znaki ten serwis, który powoduje mą rzekomą absencję na blogu. Ale jak trzy razy mam zaczynać notkę?? Nie, postanowiłam przenie

  • Podsumowanie anno domini 2010.

    Oczywiście moje postanowienie pisania częściej minęło się z celem, ale z drugiej strony nie chcę was zanudzać moim szarym życiem i pisać o niczym. Nie czytam ks

  • Łańcuszek i zaległości.

    Zaproszona przez Abielę do łańcuszka, czym prędzej śpieszę z odpowiedziami. A więc 9 rzeczy które najbardziej lubię robic (kolejnośc nie ma znaczenia, są to top

Komentarze
clevera
2010/11/20 18:28:03
Jak dobrze poczytać tyle optymizmu i oby tak dalej i wcale nie nazwałabym ciebie szarą myszką, jesteś białą , jak Gandalf, istotą. Powodzenia na studiach.:)
-
weisse_taube
2010/11/20 20:37:46
Po pierwsze gratuluję odwagi do pojechania na wycieczkę z trzydziestoma obcymi ludźmi! Mnie wciąż jej brak :-/ Ale może kiedyś...
Cieszę się, że Londyn tak Ci się spodobał i życzę więcej okazji do wyjazdów, bo podróże dostarczają niesamowitych wrażeń i napełniają nas ogromną pozytywną energią - mogłam się o tym przekonać będąc niedawno na Ukrainie a potem jeszcze krótko w Dreźnie :)
Po drugie gratuluję dostania się na wymarzony (?) kierunek - jeśli wszystko co związane z Anglią jest Twoją pasją, będziesz z tych studiów zadowolona. Potwierdzam, że filologia obca jest trudna, ale tylko na początku i tylko dla tych którzy wybierając te studia myśleli chyba, że to taki rozszerzony kurs języka ;-) Największy odsiew jest po pierwszym roku i odpadają (albo sami rezygnują) głównie ci, którzy nie lubią czytać.
A jak patrzę na to opasłe tomisko z literaturą amerykańską, to zaczynam Ci tych studiów zazdrościć ;-) Sama chętnie bym się w tym kierunku dokształciła :)
Trzymam za Ciebie kciuki! :)
-
ju.k
2010/11/20 22:57:58
Witam w gronie studentów filologii angielskiej UŚ ! ;) Mogę zapytać na jakiej jesteś specjalizacji ? Pierwszy rok najtrudniejszy, no ale to chyba jak wszędzie, za to wykładowcy na uś są bardzo w porządku, więc myślę, że będzie Ci tam dobrze ;) Ja również w tym roku po raz pierwszy zwiedziłam Londyn i również byłam zachwycona, chciałoby się tam jeszcze kiedyś wrócić ;) Super stosik, życzę powodzenia, wytrwałości i przyjemności z czytania oraz studiowania ! Pozdrawiam ;)
-
lilithin
2010/11/21 12:00:47
Optymizm jak najbardziej pożądany :)
Gratuluję stosiku i wycieczki do Londynu. Takiego samego Nortona mam w domu ;)
-
rockfree
2010/11/21 13:14:56
Zazdroszczę wycieczki do Londynu. Gratuluję optymizmu i pogody ducha. Gratuluję również filologii oraz pięknego stosu! Powodzenia na studiach. :-)
-
mandzuria23
2010/11/22 09:54:49
Gratuluję studiów na najwspanialszym kierunku świata (;)). I wycieczki oczywiście. Ja do Londynu wybrałam się wreszcie tuż przed piątym rokiem, dopiero wtedy się udało i było cudownie. Tylko torba mi się rozwaliła, tyle książek przywiozłam ;)
Pozdrowienia i oby dobry nastrój utrzymywał się jak najdłużej!
-
beatrix73
2010/11/22 17:02:19
Gratuluję wycieczki i studiów.
Życzę wszystkiego najlepszego.
-
claudete
2010/11/24 13:16:51
Zazdroszczę wycieczki do Londynu, jeszcze nigdy nie miałam okazji tam trafić.
Gratuluję podjęcia tak ambitnych studiów. No i oczywiście podziwiam stosik - jest imponujący.

Pozdrawiam :)
-
ju.k
2010/11/25 22:30:09
Ja jestem na KAOJ-u, czyt. kultura i literatura angielskiego obszaru językowego, na drugim roku ;) Ja już Cię chyba wyłapałam w tłumie rozentuzjazmowanych studentów, ale trochę niezręcznie mi było podejść :) Jeśli masz ochotę to możemy się jakoś umówić ? ;) Daj znać
-
Gość: Malwina, 94.254.195.*
2011/01/14 23:41:47
Po prostu muszę to napisać: mi też Londyn i Wlk. Brytania w ogóle, jawi się od zawsze jako Ziemia Obiecana :) Moim ogromnym marzeniem jest tam pojechać (a najlepiej tam zamieszkać), ale do tej pory nie miałam finansów na taką wycieczkę. A nawet jeśli mi się uda je zebrać to pewnie też pojadę sama i wtedy będzie potrzebna odwaga, za którą bardzo Cię podziwiam :)
Zupełnie nie wiem czemu przy całej mojej miłości do tego kraju nie zdecydowałam się na studia filologiczne. Ale kto wie, nigdy nie jest za późno ;) A Tobie życzę powodzenia i pozdrawiam :)