Aktualnie czytam
Akcje
Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Żeromski znowu podbił moje serce...

...czym zaliczam go do grona moich top polish. Bo tak naprawdę to za polską prozą nie przepadam. Nie zarzekam się rzecz jasna bo Dehnel czeka, uwielbiam Sapkowskiego ale do 3 liceum do kiedy przeczytałam "Ludzi Bezdomnych" zastanawiałam się czy Polska ma jakiegoś sztampowca, który wspasowałby się w moje klimaty a tu proszę, jest!

Zanudzam tak, bo może kogoś naprawdę zachęcę do przeczytania jakiegoś dzieła tego pisarza. Jestem świeżo po "Przedwiośniu", które bardzo mi się podobało i o któtym zaraz tutaj napiszę.

Akcja rozpoczyna się daleko w Rosji, w mieście Baku gdzie poznajemy rodzinę Baryków. Ojciec Seweryn wyrusza na wojnę, Cezary syn łapie wiatr w skrzydła i daje się nieźle we znaki matce, która koniec końców umiera przytłoczona chorobą, smutkiem i tęsknotą.

Cezary nie ma łatwo, praca przy kopaniu trupów nie dostarcza zbyt wielu pozytywnych emocji ale odnalezienie ojca i podróż do Polski obiecują lepszą przyszlosc. Potem kolejny czytamy o perypetiach Baryki w majątku przyjaciela, gdzie wikła się w "niebezpieczne związki". Jest ponętna Karolina - upadła szlachcianka, jest też i  Laura - zmysłowa i namiętna pani na włościach. Cezary głupcem jest więc wybiera źle ale o tym już nie będę spojlerowac. Koniec końców jednak młody Baryka ląduje w Warszawie miotając się i szukając celu w życiu, kończąc dosyc zagadkowo. A to wszystko na tle przemian politycznych i złowrogiego widma komunizmu ze wschodu.

Co mnie tak w Żeromskim urzeka? Ciekawie pisze - co jest w lekturach rzadkością, pisze zgrabnie i lekko czyli czyta się szybko, nie rezygnuje z romansowych wątków no i przede wszystkim nie wynosi Polski na piedestał tylko bardzo obiektywnie ówczesną sytuację przedstawia. Nie każdy miał odwagę, jeśli już miał to niezbyt mu moralizatorstwo wychodziło. W tym jednak przypadku jest to zrobione subtelnie, bez wyolbrzymiania i zbytniej pompatyczności, dodatkowo autor nie rezygnuje z ironii i humoru.

Niech się dzieje co chce, "Przedwiośnie" mianuję najlepszą licealną lektura jaka mi się zdarzyła! Żałuję tylko, że nie doczekało się porządnej ekranizacji jak np. "Pan Tadeusz". U nas w Polsce nie potrafią dobrze ekranizowac powieści, niestety...

środa, 11 listopada 2009, paper-lanterns

Komentarze
2009/11/11 19:27:07
A ja Żeromskiego nic nigdy nie mogłam przeczytać do końca, kilkanaście-kilkadziesiąt stron i miałam serdecznie dość. Nie przeczytałam nic poza Siłaczką w gimnazjum, chociaż zawsze miałam dobre chęci.
Cóż, są gusta i guściki. ;)
-
2009/11/11 20:07:01
Oj, mnie też urzekło "Przedwiośnie". I z tego, co pamiętam, większość mojej byłej klasy.
-
2009/11/12 10:03:08
Ja w ogóle lubię pozytywistów i cała literaturę XIX wieku:) Cudna! Pozdrawiam
-
2009/11/13 12:22:06
Dla mnie najlepszą pozostaną "Chłopi" W.Reymonta.:)