|
Blog > Komentarze do wpisu
"Ładne duże amerykańskie dziecko" Judy Budnitz
Na pierwszy strzał dostajemy kopa w postaci absurdalnej sytuacji – kobieta tak bardzo chce urodzic dziecko w Ameryce, że przedłuża ciążę aż znajdzie się za granicą. Innym, które mną wstrząsnęło opowiadało historię podróży rodziców, którzy ostatecznie do córki nie dotarli, jeszcze inne opowiada o białej parze, której rodzi się czarne dziecko. Mogłabym przytoczyc każde ale nie będę psuc smaku dobrej prozy :) Opowiadania nic nie łączy – czasy są różne, bohaterowie również ale co cechuje każde z nich to ta znana z wcześniejszej powieści baśniowość. Niby ukryta ale cały czas ją czuc. Czasami jest to wręcz surrealizm, że nie wspomnę o niepokoju, który towarzyszył mi przez całą lekturę. Autorka zręcznie posługuje się ironią, w prosty ale dosadny sposób demaskuje Amerykę jako kraj daleki od pojęcia „raj”. Ludzie pełni tęsknot, ukrywający swoje pragnienia. W chwilach kryzysu pokazujący swą mroczniejszą stronę. Budnitz nie trafi do każdego. Opowiadania są trudne (sama pominęłam jedno czy dwa, które kompletnie mnie nie wciągnęły), sama nie wiem czy dobrze zinterpretowałam co poniektóre, nie jest pewna też czy czasami było co interpretowac, czy w ogóle opowiadania ma jakiś sens. Niemniej jednak, po dłuższym zastanowieniu, podobało mi się. Większosc jest naprawdę ciekawa i pozostaje na długo w pamięci. Książka nie jest tak dobra jak „Gdybym ci kiedyś powiedziała” ale nie rozczarowuje. Opowiadania w ogóle trudno recenzowac! Ja zadowolona (bo bałam się kompletnej porażki) po lekturze mam nadzieję, że pani Budnitz napisze jeszcze książkę na miarę swego debiutu. poniedziałek, 14 września 2009, paper-lanterns
Komentarze
2009/09/17 09:19:38
To dobrze, że nie ma kompletnej porażki ;) Bo do tej pory recenzje opowiadań Budnitz były raczej krytyczne. Obie jej książki ciągle są przede mną ... jak zresztą wiele wiele innych książek ;):)
|
Bardzo lubię czytać, niestety mam niewiele czasu i Twój blog mnie szczerze ucieszył, czasem wpadam do ksiegarni i ......ginę w tym ogromie nowych tytułów.
Tu będę miała pomoc w wyborze, pozdrawiam
Ostatnio czytam Mendozę, cieszy mnie to czytanie...